Szopka krakowska

Zdjęcie szopki Zdjęcie szopki
Szopka krakowska to coś więcej niż rzecz. To opowieść o mieszkańcach Krakowa, o ich tradycjach, o ich mieście. O tym, co im się podoba i co im uwiera. Czasami w szopkowej opowieści pojawiają się więc zagadnienia globalne, jak w przypadku Leslie, która swoją szopkę wykonała z materiałów recyklingowych, przede wszystkim z plastiku. Utylizacja tego tworzywa stanowi obecnie wielkie wyzwanie dla ludzkości.

Leslie Carr-Riegel-Nowoszyńska pochodzi z Berkley w stanie Michigan. W 2018 roku była na stażu w Muzeum Krakowa w czasie, kiedy pracownicy tamtejszego muzeum szykowali się do Konkursu Szopek Krakowskich.

Pomyślałam wtedy, że szopki to piękne obiekty, które dają wspaniałą okazję do opowiedzenia historii narodzenia Jezusa, a także świetny temat dla historyków.

Leslie podjęła się więc wyzwania stworzenia własnej szopki. Wyszła z założenia, że szopki krakowskie oryginalnie były wykonywane z tego, co było dostępne, więc najlepszym obecnie materiałem będą tworzywa recyklingowe. Do skonstruowania szopki użyła m.in. kartonu, butelek plastikowych, kubków po jogurcie, pudełka po paście do zębów, rolek po papierze toaletowym, reklamówek, patyczków z lodziarni Good Lood, opakowań po jajkach, ulubionych ciastkach, czekoladzie i po perfumach.

Kiedy używasz materiału recyklingowego, jesteś ograniczona do pewnego stopnia. Nie możesz po prostu wziąć kawałka papieru, jaki tylko ci się spodoba i ułożyć w taki sposób, jaki tylko zechcesz.

Na tylnej ścianie znajduje się logo szczytu klimatycznego, Konferencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, który odbywał się od 2 do 14 grudnia 2018 roku w Katowicach.

Leslie swoją pracę magisterską pisała o zarządzaniu odpadami w średniowiecznym Krakowie. Obecnie jest na studiach doktoranckich.