Rzeźba | Mikrohistorie 21.05–9.07.2019

Zanim Barbie, Bratz i Monster High pojawiły się w sklepach, lalką mogła stać się wiązka słomy, patyk, a nawet… rzeźba.

Ulubioną zabawką Krystyny Reinfuss-Janusz była rzeźba świętej Weroniki, która stała na półce z książkami w jej rodzinnym domu. Ze swoją przyjaciółką Dorotą po kryjomu zabierały rzeźbę i wyprowadzały na spacery m.in. do pobliskiego Parku Krakowskiego.

„Myśmy traktowały świętą Weronikę jak lalkę. Ubierałyśmy ją, zawiązywały chusteczkę, robiłyśmy jej sukienki z jakichś szmatek. […] Różne były awantury w związku z tym, że my tę świętą Weronikę wyprowadzamy z domu. Parę razy dostałyśmy burę od mojego ojca. Myśmy się temu dziwiły, że co ten tata chce, przecież to jest lalka!”.

Pani Krysia jest etnografką. Kilka lat temu przekazała do MEK ogromną kolekcję sztuki, którą zgromadził jej ojciec, legenda polskiej etnografii, profesor Roman Reinfuss.

Lalka czy święta Weronika? Kustosze rozpoznali obiekt jako rzeźbę Chrystusa Zmartwychwstałego.

Opracowała Agnieszka Marczak.

 


O cyklu MIKROHISTORIE

Spoglądamy na przedmioty z kolekcji MEK oczami ich dawnych użytkowników. Co miesiąc rozmawiamy z inną osobą, by móc usłyszeć niewypowiedziane dotąd historie rzeczy z perspektywy ludzi, do których one należały. Powstają w ten sposób opowieści: o domu, dzieciństwie, podróżach. Innym razem: o pracy, wierze, pięknie i miłości. Mikrohistorie o życiu, po prostu.

 

Wybrane obiekty oraz fragmenty rozmów z ich byłymi użytkownikami można oglądać w Ratuszu na Placu Wolnica 1, bez konieczności kupowania biletu.

Opiekun: Grzegorz Graff Zadaj pytanie o obiekt

Obiekty powiązane