Ręcznik obrzędowy – Pandemia A.D. 2020 | Mikrohistorie 2.03–29.03.2021

Treść

Zbliżenie na kolorowy haft na ręczniku. Widoczny napis: Pandemia Covid-19  A.D. 2020 Zbliżenie na kolorowy haft na ręczniku. Widoczny napis: Pandemia Covid-19  A.D. 2020
Rok 2020 zaskoczył nas wszystkich. Z powodu ograniczeń związanych z pandemią z dnia na dzień musieliśmy zmienić nasze przyzwyczajenia i plany, nauczyć się nowych pojęć, ograniczyć relacje – w pracy, w najbliższym otoczeniu, w rodzinie.

Dla hafciarek ze Stowarzyszenie Lud-Art lockdown wprowadzony wiosną w całym kraju oznaczał zawieszenie cotygodniowych spotkań – wcześniej widywały się i haftowały w każdy wtorek w Muzeum Etnograficznym w Krakowie, w bibliotece. W marcu „działalność grupy zamarła, ale tylko na chwilę”. Kobiety szybko się zmobilizowały. Zaczęły haftować maseczki i publikować ich zdjęcia na blogu Stowarzyszenia. Pojawiły się tam też fotografie innych haftów, oznaczone „#zostańwdomu”. Wreszcie Halina Dulemba zaproponowała koleżankom „wspólną pracę, taką w jednym kawałku”, choć „w odosobnieniu”: „Ręcznik Obrzędowy – Pandemia Anno Domini 2020”. „Ręcznik: początek i koniec czegoś”.

Do haftowania pandemicznego ręcznika pani Halina wybrała len. „Len jest taką specjalną tkaniną, która ma za zadanie chronić przed złem, osłaniać, ma przynieść szczęście. Zapobiec czemuś i powstrzymać”. Ten „kawałek szmatki” trafił do członkiń Stowarzyszenia Lud-Art jako część spuścizny po założycielce, Urszuli Janickiej-Krzywdzie. „To jest bardzo stary len, już dzisiaj się takiego nie robi”. „Ma taką fakturę… nie taki uładzony, taki gładki, taki równiusieńki”.

W maju kawałek lnu zaczął wędrować między hafciarkami. „Gościł w każdym domu przez siedem do dziesięciu dni”. Pomagał przełamać odosobnienie. Wraz z lnem krążył zeszyt – metryczka ręcznika, w której każda z uczestniczek akcji zapisywała rodzaj wybranego haftu. Bo założeniem wspólnej pracy było, że nie ma w niej „żadnych reguł ani zasad, tematyka i kolorystyka dowolna”. Kolejne hafciarki same decydowały, jakie wzory pojawią się na ręczniku: haft ze Schwalm, rzeszowski, opoczyński, krakowski, irlandzki, zalipiański, kaszubski, istebniański, motywy haftu krzyżykowego z wzornika Urszuli Janickiej-Krzywdy. Jest też łąka pełna ziół i kwiatów oraz napis: „PANDEMIA A.D. 2020 COVID – 19”. Z obu stron ręcznik wykończony jest koronką. „Ja dużo użyłam czarnego i czerwonego i w napisach, i w haftach krzyżykowych, bo to dobro i zło skondensowane”, wyjaśnia pani Halina.

Nad lnem pochylały się kobiety w różnym wieku (od 36 do 83 lat, także troje dzieci!) i w różnej kondycji. Sama Pani Halina w trakcie pracy nad ręcznikiem przeszła dwie operacje dłoni: „tak się wszystko dobrze składało, że pokonałam też i to, mogłam tamborek trzymać”. „Pani Krysia przez dwie lupy haftuje. To proszę sobie wyobrazić, jaki jest wkład pracy, emocjonalny, żeby odważyć się haftować”. Niektóre koleżanki trzeba było do tej odwagi przekonać: „Pokaż, że umiesz haftować, nie tylko trzymać różaniec i gotować, ale potrafisz też, tymi dłońmi, które całe życie pracowały, wykonać jeszcze takie piękne hafty”. Hafty, co ważne, jednakowo piękne i staranne na stronie prawej i lewej. „Świętej pamięci Pani Urszula byłaby naprawdę bardzo dumna”.

Autorki ręcznika: Małgorzata Biały, Barbara Binias, Halina Dulemba, Barbara Gorzkowska, Jadwiga Gruca, Krystyna Jarecka, Maria Klichowska, Barbara Michalska z synem Jakubem i córką Zuzanną, Krystyna Poterek, Urszula Roman, Danuta Rusek, Teresa Ścisłowicz z córką Anią, Cecylia Wiążewska, Katarzyna Wrońska (Członkinie Stowarzyszenia Miłośników Tradycyjnego Rękodzieła Ludowego i Artystycznego Lud-Art przy Muzeum Etnograficznym w Krakowie, http://lud-art.blogspot.com/).

Opracowała: Dorota Majkowska-Szajer.

O cyklu MIKROHISTORIE

Spoglądamy na przedmioty z kolekcji MEK oczami ich dawnych użytkowników. Co miesiąc rozmawiamy z inną osobą, by móc usłyszeć niewypowiedziane dotąd historie rzeczy z perspektywy ludzi, do których one należały. Powstają w ten sposób opowieści: o domu, dzieciństwie, podróżach. Innym razem: o pracy, wierze, pięknie i miłości. Mikrohistorie o życiu, po prostu.

Wybrane obiekty oraz fragmenty rozmów z ich byłymi użytkownikami można oglądać w Ratuszu na Placu Wolnica 1, bez konieczności kupowania biletu.
Opiekun: Dorota Majkowska-Szajer Zadaj pytanie o obiekt