PL EN
Ustawienia prywatności
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Aby uzyskać więcej informacji i spersonalizować swoje preferencje, kliknij „Ustawienia”. W każdej chwili możesz zmienić swoje preferencje, a także cofnąć zgodę na używanie plików cookie 
na poniższej stronie.
Polityka prywatności
*Z wyjątkiem niezbędnych

Garnek

Treść

Zdjęcie opisywanego przedmiotu. Zdjęcie opisywanego przedmiotu.

W licznych zbiorach zgromadzonych przez ponad 100 lat działalności krakowskiego Muzeum Etnograficznego można znaleźć wiele intrygujących przedmiotów, które czasem zdają się w ogóle nie przystawać do tego, co kojarzymy z szeroko pojmowaną etnografią. Jedną z takich zagadek jest prezentowany dziś obiekt tygodnia – garnek. I w tym przypadku problem pojawia się już na etapie samej nazwy. Słownik języka polskiego PWN podaje następującą definicję garnka:

1. «naczynie służące do gotowania i przechowywania potraw; też: pojemność, zawartość takiego naczynia»
2. pot. «duży kubek; też: pojemność, zawartość takiego naczynia»”.

Spoglądając na zdjęcia omawianego obiektu ciężko dostrzec tutaj takie naczynie. Nasuwa się jednak nieodparte i raczej słuszne wrażenie, że mamy do czynienia z formą przypominającą urnę – naczyniem służącym do chowania spopielonych szczątków ludzkich. Przedmiot ma 20,5 cm wysokości i został wykonany z gliny przy użyciu koła garncarskiego, o czym świadczą zachowane ślady obtaczania. Nieozdobiona, słabo wyodrębniona szyjka rozszerza się ku dołowi. Brzusiec naczynia osiąga maksymalną wydętość mniej więcej w 2/3 wysokości i wynosi 18 cm. Część ta jest zdobiona dookolnym ornamentem jodełkowym w postaci dwóch linii poprzecinanych krótkimi kreseczkami. Pomiędzy nimi biegnie zygzakowato taka sama linia łącząca zdobienia poziome. Ornament rozciąga się na 4,5 cm wysokości naczynia, które poniżej przechodzi w partię przydenną i dno o średnicy 11,5 cm. Naczynie posiada również glinianą przykrywkę o stożkowatym kształcie. Zdobiona takim samym ornamentem jodełkowym w postaci dwóch kół – większego na obrzeżu przykrywki, a w nim mniejszego oraz krzyża biegnącego od góry przykrywki do większego koła. Naczynie zostało wypalone nierównomiernie z przeważającym wykorzystaniem wypału utleniającego (z dopływem powietrza), co poskutkowało uzyskaniem jasnobrązowej barwy. Obiekt zachował się w całości, na powierzchni widoczne są jedynie niewielkie otarcia.

W jaki sposób Muzeum weszło w posiadanie tak zagadkowego obiektu? W tej kwestii również mamy wiele niejasności. Do Księgi Inwentarzowej Muzealiów obiekt ten, jak i wiele innych został wpisany dopiero po II wojnie światowej. W Muzeum zapewne jednak musiał znaleźć się już wcześniej. Wpis ten jako poprzedniego właściciela wskazuje Zakład Antropologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Brakuje jednak daty wskazującej, kiedy miało dojść do przekazu obiektów. Księga Darów, która była prowadzona jeszcze przed Księgami Inwentarzowymi również niestety milczy w kwestii tego konkretnego przedmiotu. Pewną wskazówką, może być zachowana archiwalna korespondencja. W 1938 r. Zarząd Towarzystwa Muzeum Etnograficznego w Krakowie zwrócił się do Senatu Uniwersytetu Jagiellońskiego ,,z uprzejmą prośbą o łaskawe zdeponowanie w Muzeum Etnograficznym wszystkich przedmiotów etnograficznych, znajdujących się w Zakładzie Antropologii (Grodzka 53) od kilkunastu lat, a nie mających związku z współczesnym charakterem studiów antropologicznych.  Ze względu na to, że przedmioty te gromadzone były przez prof. J. Talko-Hryncewicza z zamiarem oddania ich Muzeum Etnograficznemu, Zarząd Twa Muzeum Etnograficznego  ma nadzieję, że Senat Uniw. Jag., który już w r. 1913 złożył w Muzeum swoje cenne zbiory etnograficzne, raczy zdeponować w nim resztę tych zbiorów, znajdujących się w Zakładzie Antropologii U.J”.

Profesor Julian Talko-Hryncewicz był cenionym lekarzem, antropologiem i archeologiem-amatorem. Podczas swojej piętnastoletniej pracy lekarskiej na Syberii organizował liczne ekspedycje badawcze. Pozyskane wówczas zbiory trafiały do Krakowa. Chociaż opisywany przedmiot nie wydaje się mieć wschodnich proweniencji, to nie można wykluczyć, że został przekazany wraz ze zbiorami Profesora. Brak zachowanej dokumentacji nie pozwala nam potwierdzić ani zaprzeczyć tej teorii.

Problematyczne okazuje się również datowanie dzisiejszego obiektu tygodnia. Magister J. Czajkowski, który opracowywał ten obiekt w 1961 roku z dużą dozą niepewności stwierdził, że naczynie może pochodzić z XV w. Ku datowaniu średniowiecznemu skłania nas wykorzystanie koła garncarskiego, które w okresie późnego średniowiecza stanowi już powszechne narzędzie wykorzystywane przez garncarzy. Także bardzo dobry stan zachowania przedmiotu przemawia za nieodległym datowaniem. Forma urny jednakże w tym okresie już nie występuje. Wraz z przyjęciem religii chrześcijańskiej obrządek pogrzebowy w Europie stopniowo się zmieniał. Docelowo zażegnano ciałopalenia zmarłych na rzecz pochówków wyłącznie szkieletowych. Dlaczego więc ktoś miałby wykonać taki przedmiot? Czy jest możliwe, że powstał on w XX w. i nie jest oryginalnym przedmiotem archeologicznym, a jedynie jego naśladownictwem? Takiej możliwości  również nie można odrzucić. Brak zachowanej dokumentacji dotyczącej pochodzenia i historii obiektu uniemożliwia nam niestety dokładną i pełną analizę. Stanowi jednak ciekawy przyczynek do rozważań nad obiektami, które przez dziesiątki lat trafiały do kolekcji zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie.

 

Opracowała: Urszula Dziedzic

 

Bibliografia:

Jacher-Tyszko A. Zbiory Muzeum Etnograficznego w Krakowie [w:] Rocznik Muzeum Etnograficznego w Krakowie tom II, Kraków 1967, s. 213-251.

Kaczanowski P., Kozłowski J. K., Wielka Historia Polski t. 1. Najdawniejsze dzieje ziem polskich (do VII w.), Kraków 1998.

Kłoczkowski J. Nasza tysiącletnia Europa, Warszawa 2010.

Le Goff J. Kultura średniowiecznej Europy, Warszawa 1994.

 

Dokumentacja muzealna:

Księga Darów MEK.

Korespondencja MEK.

 

Strony internetowe:

https://sjp.pwn.pl/sjp/garnek;2460882.html (dostęp 20.07.2023)

Opiekun: Iwona Matuła Zadaj pytanie o obiekt

Obiekty powiązane