Maska diabła

zdjęcie maski diabła zdjęcie maski diabła

Maska została wykonana z płata skóry baraniej z futrem, który został zawieszony na pasku grubej blachy aluminiowej z przytwierdzonymi po bokach rogami bydlęcymi. Otwory na oczy i usta zostały obwiedzione czerwonym płótnem, a z ust zwisa czerwony „język” z tektury oklejonej płótnem. Maska ma wydatny, garbaty, „nos” z szarego filcu. Mocowanie maski na głowie przebierańca możliwe było dzięki konstrukcji z filcowego pasa, od tyłu zwisającego z blachy pomiędzy rogami, krzyżującego się z taśmą gumową i przykrytego kawałkiem futra.

 

Schowanych za podobnymi, rogatymi maskami, czarno-czerwonych przebierańców z widłami i łańcuchami – odgrywających role diabłów, w przeszłości zobaczyć można było zarówno w orszaku św. Mikołaja, w bożonarodzeniowych przedstawieniach jasełek, widowiskach kolędniczych jak np. Herodów, w grupach dziadów noworocznych, w jedlińskich kusakach (ostatkowym widowisku obrzędowym – ścięcia śmierci), w zabawach zapustnych i karnawałowych.


Wyobrażenia ludowe w połączeniu z nauką kościoła wykreowały obraz diabła z cechami zwierzęcymi uwidaczniającymi się nawet w jego ludzkiej postaci, takimi jakie są w tej masce – rogami,  kosmatą sierścią, zwisającym z ni to ust czy pyska – czerwonym jęzorem. Czarny kolor maski, wyróżnik sfery zaświatowej, oznaczający brak światła, reprezentuje mroczny, podziemny świat, a czerwone obszycia otworów i język – kolor ognia z otchłani piekielnych.

Maska, za którą chował się kolędnik nie była tylko artefaktem przesłaniającym twarz ale mieszcząc się w kategorii ekspresji obejmującej całe przebranie, spełniała różne funkcje obrzędowe. Podstawową była przemiana tożsamości, z codziennej – chłopaka z sąsiedztwa, dobrze znanego Jaśka czy Franka, w tajemniczą postać z zaświatów, dzięki obecności której możliwe stawało się urzeczywistnienie kolędniczych życzeń. Maska diabła, jak wszystkie inne pełna drętwoty, siejąca grozę, strasząca czernią, ognistością czerwieni przedstawiała uosobienie zła – diabła czyhającego na duszę człowieka. Przebieraniec w masce diabła swoją ruchliwością, skakaniem, brzęczeniem łańcuchów stwarzał z jednej strony nastrój niepokoju i grozy, z drugiej – wprowadzając stale zamieszanie wśród uczestników obrzędu, kreując rytualny chaos, bardziej przypominał diabła psotnika z ludowych podań, z którym człowiek, jako ten mądrzejszy, zawsze mógł sobie poradzić. Nic więc dziwnego, że przy rozdzielaniu ról kolędnicy zawsze do roli diabła wybierali spośród siebie drobnego, zwinnego chłopca, gwarantującego konieczne zachowania obrzędowe – ciągły ruch, zabawę, harce i podskoki.

Prezentowana maska diabła, choć jest typowym, obrzędowo-teatralnym atrybutem kolędowania, nie była nigdy w tym celu używana, została zakupiona do zbiorów MEK w 1967 roku bezpośrednio od jej autora – Józefa Hulki (ur. 1926). To znany i utytułowany, acz autentyczny artysta ludowy, rzeźbiarz, twórca szopek, gwiazd kolędniczych, masek i innych akcesoriów obrzędowych, które tworzył wraz z żoną Anną, zmarłą w 2009 roku. Państwo Hulkowie współpracowali z Cepelią wykonując głównie wyroby z tzw. plastyki obrzędowej, należeli do Stowarzyszenia Twórców Ludowych, prowadzili własną izbę twórczą w Łękawicy, uhonorowani zostali też w 1992 roku nagrodą Oskara Kolberga.

Opracowała: Małgorzata Oleszkiewicz

Wybór literatury:

  1. Boholm Åsa, Weneckie widowiska karnawałowe w maskach, Antropologia widowisk, zagadnienia i wybór tekstów, Warszawa 2005.
  2. Cieśla-Reinfussowa Zofia, Herody. Studium z badań nad teatrem ludowym w Polsce, Rocznik Muzeum Etnograficznego w Krakowie, nr XII, Kraków 1995.
  3. Grajny Lucjan, „Dziady” żywieckie, Maska w obrzędzie. Materiały z sesji popularno-naukowej, Kraków 1993.
  4. Hulka Józef, Moje życie, Żywiec 2011.
  5. Kerényi Karl, Człowiek i maska, Antropologia widowisk, zagadnienia i wybór tekstów, Warszawa 2005.
  6. Kowalski Piotr, Leksykon znaki świata. Omen, przesąd, znaczenie, Warszawa-Wrocław 1998.
Opiekun: Małgorzata Oleszkiewicz Zadaj pytanie o obiekt

Obiekty powiązane