Chusta naramienna | Mikrohistorie 30.10–25.11.2019

Zdjęcie przedstawia fragment naramiennej chusty barankowej w kolorze czarno-zielonym o dość grubym splocie Zdjęcie przedstawia fragment naramiennej chusty barankowej w kolorze czarno-zielonym o dość grubym splocie

Co najmniej od końca XVIII wieku przodkowie Barbary Myjak byli właścicielami młyna w Sułkowicach pod Krakowem. Działał on do 1953 roku. Ostatnimi młynarzami byli Jan Misztal i Michał Misztal, ojciec i dziadek Barbary.

„To był młyn wodny bardzo ładnie położony nad rzeką Minóżką, drewniany, on do dzisiejszego dnia stoi. Pusty. Ja jeszcze pamiętam koło wodne. I to koryto wodne, które w pewnym momencie miało taki spadek i tworzyło wodospad. W zimie to zamarzało, to była bajka. To było naprawdę piękne”.

Babcia, Marianna Misztal, ponieważ była żoną nieźle prosperującego młynarza, mogła sobie pozwolić na kupowanie droższych ubrań. Przed wojną robiono zakupy, między innymi, co środę na targu w Skale. To tam babcia Barbary kupiła trzy chusty, które dziś znajdują się w zbiorach MEK.

„Moja babcia używała chust wełnianych: tych cieplejszych do otulania się w jesienne słoty i zimową, mroźną porą. Jedna z nich, ta w kratę, używana była również do zawijania chorego dziecka, żeby zawieźć je do pobliskiego felczera”.

Barbara zaproponowała, aby w ramach Mikrohistorii zaprezentować chustę barankową, która przypomina jej babcię Mariannę.

„Chustę barankową, czarno–zieloną, o splocie dość grubym pamiętam doskonale, babcia używała jej w ważne kościelne święta, na przykład Matki Boskiej Gromnicznej. Pozostał na niej jeszcze ślad wosku, którego nie usunęłam, ponieważ patrząc na niego, przypominam sobie, jak roztopiony spływał z gromnicy drobnymi kroplami po jej palcach”.

Opracowała: Agnieszka Marczak
 


O cyklu MIKROHISTORIE

Spoglądamy na przedmioty z kolekcji MEK oczami ich dawnych użytkowników. Co miesiąc rozmawiamy z inną osobą, by móc usłyszeć niewypowiedziane dotąd historie rzeczy z perspektywy ludzi, do których one należały. Powstają w ten sposób opowieści: o domu, dzieciństwie, podróżach. Innym razem: o pracy, wierze, pięknie i miłości. Mikrohistorie o życiu, po prostu.

 

Wybrane obiekty oraz fragmenty rozmów z ich byłymi użytkownikami można oglądać w Ratuszu na Placu Wolnica 1, bez konieczności kupowania biletu.

Opiekun: Agnieszka Marczak Zadaj pytanie o obiekt

Obiekty powiązane