T T
Kolaż z archiwalnego zdjęcia Seweryna Udzieli. Mężczyzna siedzi w swoim gabinecie. Na twarzy ma maseczkę ochronną, na biurku obok stoi płyn dezynfekujący.

Nasze życie w czasach zarazy

Muzeum Etnograficzne w Krakowie zaprasza do podzielenia się doświadczeniem życia w czasach pandemii. Stworzyło anonimowy kwestionariusz z konkretnymi pytaniami o naszą codzienność. To moment na chwilę refleksji nad tym, co dla nas w obecnej sytuacji jest ważne.

100 lat temu nasz założyciel Seweryn Udziela – wysyłał kwestionariusze do mieszkanek i mieszkańców Polski z prośbą o opowiedzenie o swoim życiu. Dziś podejmujemy ten sam gest. To, co teraz widzisz, odczuwasz i, być może, zapisujesz, jest istotne.

Dzieląc się z nami swoimi emocjami i spostrzeżeniami, pomożesz nam budować pamięć o tym niecodziennym czasie, która (w postaci kwestionariuszy) zostanie zdeponowana w zbiorach Muzeum.

Już teraz jednak postaramy się publikować część treści, w których poznasz doświadczenie Drugiego, a Drugi pozna doświadczenie Twoje. Taki jest również cel tego kwestionariusza – stworzyć miejsce do dzielenia się.

Ankieta składa się z 45 pytań. Jest całkowicie anonimowa.

Dziękujemy!
Muzeum Etnograficzne w Krakowie

Link do ankiety: Nasze życie w czasach zarazy – ankieta
Skontaktuj się z nami: naszezycie@etnomuzeum.eu

Wycinki z badań

Ilustracja autorstwa Anny Zabdyrskiej. Przedstawia poupychane na pólkach jedzenie.

Wszystko, czego potrzebuję. Na zapas

„Cała lodówka zapchana”, „Nigdy wcześniej nie mieliśmy tyle rzeczy w lodówce”, „Szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie byłam tak dobrze zaopatrzona, jak teraz”.  Na pytanie: „Co masz w lodówce” wiele osób odpowiedziało: „to, co zwykle” lub „to, co zwykle, tylko więcej”. Ale równie wiele przyznało, że wypakowało lodówkę (głównie zamrażalnik), a także szafki i półki do granic możliwości („dużo mięsa w zamrażalniku oraz dwutygodniowy zapas produktów suchych i konserw w szafce kuchennej”).

Dzień i noc

„Budzę się o 7:00, jem śniadanie i biorę prysznic, pracuję zdalnie 9:30-18:00, o 13:00 gotuję i jem obiad. Mam całą listę rzeczy do zrobienia (sprzątanie, drobne remonty, szycie) i wykonuję jedną z tych rzeczy po pracy. Potem czytam albo oglądam coś na YouTube. Idę spać o 22:00-23:00.”

Ilustracja autorstwa Anny Zabdyrskiej. Przedstawia wiele rozłożonych płasko obok siebie przedmiotów – komputer, telefon, druty, skarpetki, kubek z parującym napojem.

Rzeczy

Pytanie o przedmiot ważny w czasie zarazy u wielu uczestników badań wywołuje konsternację, może nawet rozdrażnienie: „Nie rozumiem pytania”, „Nic mi nie przychodzi na myśl”. „Teraz to, co najważniejsze, to nie przedmioty”. Raczej „Zdrowie i życie”.

Ilustracja autorstwa Anny Zabdyrskiej. Przedstawia twarz człowieka biorącego udział w spotkaniu online. Wokół twarzy znajduje się wiele otwartych kart przeglądarki.

Praca

„Moja sytuacja zawodowa jest w tej sytuacji bardzo niepewna”. „Nie wiem, co dalej”. „Boję się o przyszłość”. W kwestionariuszach 44% respondentów zadeklarowało, że ich sytuacja zawodowa uległa zmianie.

Grafika autorstwa Anny Zabdyrskiej utrzymana w prostej, czarno-białej kolorystyce. Przedstawia dwie postaci – męską po lewej i kobiecą po prawej stronie. Między nimi znajduje się pusta przestrzeń. Całość układa się w kształt serca.

Miłość w czasach zarazy

Zanim powstaną naukowe opracowania o dzisiejszej pandemii, street art, hip hop oraz... kwestionariusz „Nasze życie w czasach zarazy” oferują możliwość wypowiadania komentarzy społecznych. W marcu norweski artysta uliczny Pøbel stworzył w Bryne mural „Lovers” („Kochankowie”), który szybko obiegł cały świat. Na graffiti widać całującą się parę w maskach.

Ilustracja Anny Zabdyrskiej utrzymana w prostej biało-czarnej kolorystyce. Cała zajęta jest przez rysunki porozrzucanych zabawek.

Rodzice – na huśtawce, w areszcie

„Za niedługo wywiozą mnie w kaftanie. Dzieci są nieznośne” – napisał ktoś w odpowiedzi na pytanie o to, jak organizuje dzieciom czas w okresie pandemii. Tego czasu do zorganizowania było dużo, jak nigdy dotąd. Zawieszono działanie szkół, przedszkoli, żłobków. Wymóg izolacji spowodował, że właściwie przestało mieć znaczenie, czy dziadkowie mieszkają w tym samym mieście, czy na innej planecie.

Koronarośliny

Wiosna wydarzyła się poza nami. Weszliśmy na długo do domów, kiedy jeszcze śnieg nikogo by nie zdziwił, a wyszliśmy z nich prosto w zapach kwitnących już bzów, kasztanów i świeżej trawy. Nie znaczy to jednak, że wiosna w tym roku pojawiła się niezauważona. Wręcz przeciwnie: obserwowaliśmy każdy nowopowstający listek na drzewie, dziwiliśmy się, jak szybko zazieleniło się wino i zakryło odpadający tynk kamienicy, kibicowaliśmy mleczom, by zbyt prędko nie musiały się zmierzyć z ostrzem kosiarki. Wszystko to widzieliśmy jednak z perspektywy, dystansu, zza szyby. I zapragnęliśmy w tym uczestniczyć.

Grafika autorstwa Anny Zabdyrskiej utrzymana w prostej, czarno-białej kolorystyce.

Realne/nierealne

Na początku kwietnia media obiegły słowa amerykańskiej astronautki Jessici Meir, od końca września przebywającej w kosmosie: „To dla nas bardzo nietypowe i trochę surrealistyczne, gdy obserwujemy, co się dzieje na Ziemi (…) Wygląda na to, że wrócimy na całkowicie inną planetę”.

Ilustracja autorstwa Anny Zabdyrskiej w większości wypełniona plamą czarnego koloru. W prawym dolnym rogu twarz człowieka. Całość utrzymana w prostej, czarno-białej formie.

Przemoc

Gdy po opublikowaniu kwestionariusza „Nasze życie w czasach zarazy” czytałyśmy pierwsze odpowiedzi, miałyśmy bardzo silne poczucie, że dzielenie się doświadczeniem może mieć wymiar wspierający. Nadal tak myślimy. Są jednak sytuacje, w których potrzebna jest pomoc, ratunek, nie tylko wsparcie.

W czterech ścianach

Jeszcze niedawno, choć z dzisiejszej perspektywy wydaje się, że w innej epoce, na warsztaty do muzeum przychodziły dzieci. Jednym z punktów programu była opowieść o warunkach życia w przeciętnej krakowskiej chałupie. Pamiętam dzieciaki, które łapały się za głowę: jak w tak niewielkiej przestrzeni mogła się pomieścić wielopokoleniowa rodzina?! Zatem, by zagospodarować ich niedowierzanie, oznaczaliśmy w chałupie miejsca, gdzie można by ułożyć wszystkich do spania: na ławie, w kołysce, za piecem...

Ilustracja autorstwa Anny Zabdyrskiej przedstawiająca zegar, wokół którego znajdują się krople wody, dłonie, misy do mycia dłoni i kot, którego nie wolno nam dotknąć. Całość utrzymana w prostej, czarno-białej formie.

Strategie dezynfekcji

Kwestia aseptyki pojawia się w odpowiedziach na pytanie o czynności, jakie w czasach zarazy wykonujemy bezpośrednio po powrocie do domu. Odpowiadamy zaskakująco zgodnie. Oczywiście myjemy ręce. Jedni myją „po prostu”, inni robią to „dokładnie” (lub „dokładniej niż zwykle”), inni „starannie”, jeszcze inni „długo”, ktoś nawet „obsesyjnie”.

Jak się czujesz?

Czytając odpowiedzi na pytanie: „Jak się czujesz z wprowadzonymi ograniczeniami?”, co rusz kiwam głową, zgadzam się, myślę: „tak, dokładnie, ja też!”, robi mi się smutno, czasem bardzo smutno i ciężko, nie mogę sobie znaleźć miejsca, potem się zaśmieję, znowu zacznę potakiwać, zgadzać się… i tak w kółko.

Co słychać?

Odkryciem podzielanym przez wielu uczestników badań jest cisza. Cisza w najbliższym otoczeniu, na pustych ulicach, placach. Cisza, która niepokoi i taka, która daje ukojenie.