T T
Grafika dekoracyjna

Mamy tego w duckę!

Treść

W cyklu „Mamy tego w duckę!” przeczesujemy kolekcję Muzeum Etnograficznego w Krakowie w poszukiwaniu źródeł znaczenia zagadkowych słów i zwrotów. Sięgamy do wyrażeń popularnych na terenie całej Polski, ale też rozsmakowujemy się w lokalnych odmianach mowy. Gospodarzem programu jest Artur Czesak – językoznawca i dialektolog.   


W zbiorach MEK jest ponad 85 tysięcy przedmiotów – są wśród nich misternie zdobione i ujmująco proste, takie, które zmieściłyby się w kieszeni i takie, których nie sposób unieść w pojedynkę, dobrze znane i takie, które dawno wyszły z użycia. W każdym z nich trwa pamięć świata, w którym niegdyś funkcjonowały. Ślady tej rzeczywistości znajdujemy także w języku, w słowach i zwrotach, których znaczenie z czasem się zatarło. A gdyby tak w poszukiwaniu zapomnianego sensu wrócić do rzeczy?
 


Raz w miesiącu sięgamy po zagadkowe słowo i związany z nim przedmiot z kolekcji. Odkrywamy sedno utartych powiedzeń. Skąd wziął swoją nazwę październik? Czy wkładany pod głowę jasiek ma coś wspólnego z Janem? Kto wiesza bombki na choince, a kto bańki na drzewku? 
 


Językowych łamigłówek i przedmiotów, w których drzemią podpowiedzi z pewnością nam nie zabraknie. Mamy tego, jak się mówi po krakowsku – w duckę. „W duckę”, czyli ile? Mnóstwo!
 

Co wybraliśmy w lutym? Dobre buty!


Słowo „luty” znaczyło dawniej w Polsce „srogi, mroźny, ostry”. I właśnie to skojarzenie z najbardziej dojmującym momentem zimy zaważyło na polskiej nazwie drugiego miesiąca roku. Przechowały je również różne warianty przysłowia, które przypomina o potrzebie zabezpieczenia stóp przed mrozem i lodem: „Idzie luty, podkuj buty”, „Idzie luty – obuj dobre buty” albo „Spyta cię luty, czy masz dobre buty”.

Podpowiedzi mogą dostarczyć przykłady obuwia z kolekcji Muzeum. Wybrane dwie pary od 9 lutego do 3 marca 2024 można oglądać w Ratuszu na placu Wolnica 1, bez konieczności kupowania biletu. Obie zostały sprowadzone do Krakowa w II połowie XX wieku z regionów górskich – z Podhala i z Tybetu (te wykonane zostały dla panny młodej). Różnice między nimi widać na pierwszy rzut oka. Zachęcamy, by uważnie im się przyjrzeć i poszukać istotnych podobieństw.

Zatem, buty dobre na zimę, czyli jakie? Zapraszamy na film!
https://etnomuzeum.eu/aktualnosci/mamy-tego-w-ducke-buty