PL EN
Ustawienia prywatności
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Aby uzyskać więcej informacji i spersonalizować swoje preferencje, kliknij „Ustawienia”. W każdej chwili możesz zmienić swoje preferencje, a także cofnąć zgodę na używanie plików cookie 
na poniższej stronie.
Polityka prywatności
*Z wyjątkiem niezbędnych

Mamy tego w duckę! | ANDRUSY

Treść

W cyklu „Mamy tego w duckę!” przeczesujemy kolekcję Muzeum Etnograficznego w Krakowie w poszukiwaniu sedna utartych powiedzeń. Raz w miesiącu sięgamy po słowo i związany z nim przedmiot z kolekcji. Gospodarzem programu jest Artur Czesak – językoznawca i dialektolog, który krótkim materiale filmowym łączy komentarz językowy z materialnym kontekstem zbiorów MEK.


Rok 2024 witamy w towarzystwie andrusów i agarów, dzisiaj raczej historycznych bohaterów półświatka krakowskich przedmieść. Pamięć o andrusach przetrwała w opowieściach, piosenkach i… szopkach krakowskich. Zdarza się, że wśród rozmaitych przedstawicieli lokalnej społeczności do bożonarodzeniowej opowieści włączani są przez twórców szopek również tutejsi cwaniacy i chuligani.

Andrusów spotkać można także w zbiorze pięćdziesięciu dwóch laleczek, wykonanych przez Stanisława Janickiego (1895–1986). Wiemy, że Janicki tworzył podobne figurki na zamówienie krakowskich szopkarzy. Ale czy również te, wykonane w latach 1965–1980 też miały trafić do szopki? Według Anny Janickiej, wnuczki autora, laleczki z okręconego papierem drutu, starannie ubrane oraz wyposażone w rozmaite akcesoria, dziadek zrobił z myślą o wnukach.

Od 7 stycznia do 8 lutego 2024 dwadzieścia dwie z tych postaci można oglądać w Ratuszu na placu Wolnica 1, bez konieczności kupowania biletu. Spróbuj znaleźć wśród nich andrusów – kraciaste spodnie, marynarka, kaszkiet, zawadiacka mina i ręce w kieszeniach (które mogły skrywać także składany nóż)…

Co jeszcze charakteryzowało andrusa? Zapraszamy na film!