Zespół Malarski Niech Żyje Pracuje Domu Kolejarza N.S.

zdjęcie obiektu zdjęcie obiektu

Obraz na awersie skomponowany trójdzielnie. Znaczną część zajmuje scena nawiązująca do pochodu pierwszomajowego. W centrum na dużym czerwonym transparencie widnieje biało-czarna głowa Lenina o nierównym czarnym konturze, rozdwojonej brodzie. Poniżej, na białym polu, malarka umieściła odręczny napis stanowiący tytuł obrazu. Transparent trzymają postacie w rozkloszowanych spódnicach z wielopłatkowych kwiatów w biało-zielony wzór. Postać po lewej w koronie w karminowe kropki i białym welonie – to prawdopodobnie Matka Boska. Na jej różowej bluzce odcina się czarnokonturowana różowo-popielata twarz Dzieciątka z puklem czarnych włosów. Po lewej, postać kobiety o białej twarzy z czarnym konturem i czarnych długich włosach. Jej białą bluzkę zdobią nierównomiernie rozmieszczone karminowe kropki i sznury korali. W prawej ręce trzyma tulipanowaty kwiat. Dolna, węższa strefa obrazu jest podzielona na dwie części, zbliżone formą do kwadratów. Pośrodku, obok linii podziału stoją dwie postacie. Po lewej, na czarnym tle, została ukazana ciemnowłosa kobieta w sukni w kwiaty w kolorach białym, zielonym i czerwonym. Na szyi ma trzy rzędy korali. Prawą rękę wyciąga ku stojącej po prawej kobiecie w białej, ciasno zawiązanej chustce w karminowe kropki. Kobieta wyciąga lewą rękę ku swojej sąsiadce. Za obiema postaciami kompozycja obraca się o 90 stopni. Na zielonym tle, wśród biało-zielonych kwiatów i liści widnieje zarys białego domu, a na nim popiersie Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Po prawej - oblicze czarnowłosego i czarnobrodego Chrystusa. Kobiecej postaci, ukazanej na czarnym tle po drugiej stronie, towarzyszy rząd sześciu stojących osób o różowo-popielatych twarzach i brudnoniebieskich strojach. Wszystkie postacie ukazano w sposób schematyczny, frontalny. Uwagę zwracają ich wyraziste, duże oczy.

 

Rewers obrazu wypełniają linijki „naglącej wiadomości” przekazanej malarce przez Pana Jezusa. Tekst tego przesłania, charakterystycznego dla jej twórczości, zwanego też życiorysem, rozpoczyna nazwisko i imię autorki, uzupełnione adresem i numerem skrytki pocztowej. Maria Wnęk powraca w nim do nakazów otrzymanych z nieba, nawołuje ludzi do zaprzestania grzesznego życia, pokuty i poprawy. Prosi i grozi potępieniem. Jej przekaz odnosi się zarówno do ludzi świeckich, jak i duchownych, spraw wiary, wartości i właściwych stosunków z bliźnimi. Słowo pisane i malarstwo były jej sposobami komunikowania się ze światem, informowania o problemach, lękach, krzywdach, głoszenia bożej chwały.

 

Prezentowany obraz łączy kilka ważnych wątków twórczości tej jednej z najciekawszych polskich malarek nurtu art brut. Maria Wnęk (1922-2005) urodziła się w Olszance koło Starego Sącza w ubogiej rodzinie chłopskiej. Ukończyła cztery klasy szkoły podstawowej, szybko też musiała podjąć pracę zarobkową, pomagając równocześnie w rodzinnym gospodarstwie. Głęboko religijna, podejrzliwie odnosząca się do otoczenia, któremu przypisywała złe, wręcz zbrodnicze zamiary, żyła w ciągłym poczuciu zagrożenia, skazana na samotność, nędzę, tułaczkę i chorobę psychiczną, z którą borykała się przez wiele lat. W latach 60. XX w. jej talent został zauważony przez Ewę Harsdorf – instruktorkę zespołu plastycznego przy Domu Kultury Kolejarza w Nowym Sączu. Tak zaczęło się zainteresowanie malarstwem Marii Wnęk, którego wyrazem stały się liczne wystawy, zakup obrazów do kolekcji prywatnych i muzealnych, polskich i zagranicznych. Artystka malowała wizerunki świętych, Matki Boskiej i Chrystusa, zwłaszcza jego charakterystyczne oblicze znane z obrazu Przemienienia Pańskiego z kolegiaty w Nowym Sączu. Na obrazach pojawiały się zwierzęta, a także postacie świeckie, znane malarce osobiście lub z opowiadań. Wydarzenia realne przeplatały się z urojonymi.

 

Obraz „Zespół malarski…” jest właśnie taką kompozycją. W scenie pochodu pierwszomajowego, uczestniczy przybyła z nieba Matka Boża. Ukazane w dolnej strefie postacie to prawdopodobnie: sama malarka (kobieta w chustce) i być może Ewa Harsdorf - opiekunka i promotorka jej twórczości. Autoportretowi towarzyszy ulubiony wizerunek Chrystusa i Matki Boskiej z Dzieciątkiem na tle domu, którego posiadanie było zawsze jej tęsknotą. Fantazja miesza się z życiem realnym – pojawia się tu zaobserwowany podczas pochodów slogan „Niech żyje…”, oblicze Lenina zrównanego ze świętymi pańskimi z feretronów. Czerwień szturmówki wypełniają namalowane serca.

 

Obraz został podarowany przez malarkę do zbiorów w 1984 roku. Wcześniej, w 1983 roku w MEK miała miejsce pierwsza duża indywidualna wystawa twórczości Marii Wnęk. W zbiorach Działu Sztuki znajduje się 35 jej obrazów w dużej mierze pozyskanych przez dr Ewę Krasińską, która prowadziła badania w krakowskim Szpitalu im. Babińskiego, w którym wówczas leczyła się artystka. Dzięki temu powstała między innymi często cytowana monografia Marii Wnęk.

 

Opracowała Grażyna Mosio.

 

Bibliografia: Ewa Krasińska, Malarstwo Marii Wnęk, Kraków 1983, ss. 102 (katalog wystawy)

Ewa Krasińska, Wnęk Maria, Nowy Sącz, skrytka pocztowa 148, "Polska Sztuka Ludowa", 1983, R. XXXVIII, nr 3-4, s. 227-240

Opiekun: Grażyna Mosio Zadaj pytanie o obiekt

Obiekty powiązane