Stół

zdjęcie zdjęcie
Przy stole można usiąść i zjeść posiłek, spędzić czas w towarzystwie innych – porozmawiać. Można też, chociaż się nie powinno, oprzeć na nim łokcie lub wpaść pod niego. Da się spojrzeć na stół jak na niecodzienny fenomen i miejsce niezwykłych spotkań, zaczarować go słowem w obfitość jak robili to bracia Grimm lub poeci Julian Tuwim, Bogusława Latawiec czy Ewa Lipska. Stół jest również wdzięcznym tematem dla innych artystów. Dla przykładu Pablo Picasso uwiecznił przy nim czytającą Marie-Thérèse Walter, miłość i modelkę malarza. A Chretien de Troyes umieścił przy jego okrągłym blacie rycerzy króla Artura. Te i więcej przykładów stawiają stół w roli mniej lub bardziej niezwykłego obserwatora naszej codzienności. Mebla, którego funkcja pozornie nie skrywa przed nami żadnych tajemnic, obiektu tak do granic codziennego, że często niezauważalnego. Nie zawsze jednak tak było.

Współcześnie, podstawową funkcją omawianego w tym tygodniu obiektu jest spożywanie przy nim posiłków. Nie jest to jednak pierwsze historyczne zastosowanie stołu. W czasach najdawniejszych stół miał funkcję ołtarza. Składano przy nim ofiary bogom lub zmarłym. Symbolizował pełnię, dostatek lub miejsce, w którym to, co święte, spotyka się z tym, co ziemskie. Kamienna lub drewniana płyta służąca do takich celów była ustawiana w zależności od omawianego obszaru, czasem pod drzewem w świętym gaju, czasem na terenie cmentarzy.

Stąd też w tradycji ludowej codzienne posiłki spożywano przy ławie. Stół w domu chłopskim był miejscem specjalnym, związanym ze sferą świętości. Miejsce takie wyznacza nie tylko obiekt, ale i drobiazgowy wybór jego położenia. Tak też w izbie chłopskiej, w klasycznym układzie zwanym diagonalnym, stół stał w rogu izby, po przekątnej od pieca tworząc razem z ławami, świętymi obrazami, krzyżem, biblią lub pamiątkami z pielgrzymek tak zwany święty kąt. W nieco późniejszych czasach stół, pełniąc tę samą funkcję, był ustawiany pod oknem lub między łóżkami. Czym jednak była ta świąteczna funkcja stołu? Nie chodzi tu jedynie o spożywanie przy nim specjalnych posiłków związanych z dorocznym kalendarzem liturgicznym. Sprawa jest znacznie bardziej rozbudowana.

Stół niósł ze sobą wachlarz znaczeń ochronnych, czyli apotropeicznych. To na nim kładziono niemowlę przyniesione po chrzcinach z kościoła. Dzięki temu komunikowano o obecności nowego domownika. Stół będąc drogim i dość luksusowym sprzętem nie znajdował się dawniej na wyposażeniu każdego domostwa. Stąd też praktyka wypożyczania stołu podczas ważnych uroczystości – na przykład ślubu. Czasem podczas uroczystości zasiedlin panny młodej wnoszono do domu rzeczy mające oznajmić pewną zmianę porządku, ale i majętność: sól, miotłę, krzyż i oczywiście stół. Para młoda podnosiła stół, by uprosić sobie długie życie. W niektórych miejscowościach panna młoda okrążał stół trzy razy, by pokazać, że teraz już tu mieszka.

Ci chłopi, których na omawiany mebel było stać, musieli pilnować się przed jego utratą. Dla przykładu, istnieją zapiski sądowe mówiące o pewnym zatargu z XVIII wieku, kiedy to do domu wójta wsi leżącej nieopodal Nowego Sącza wdarło się dwóch ludzi – Hryca i Jacek Łoscy, którzy to panowie porąbali stół wójta szablami. Widocznie w imię poszukiwania zadość uczynienia za doznaną niesprawiedliwość.

O stole traktowały też porzekadła ludowe, mówiące że: ,,Od nie przetarcia chłop się usmarka”, ,,Od czapki [położenia] krety się zalęgną” lub co gorsza ,,wpadnie się w długi”. Ze stołem trzeba było obchodzić się ostrożnie. Podczas pożaru to stół i ogólnie cała zawartość świętego kąta wynoszona była jako pierwsza.

Stół też mógł być mediatorem w procesie zakończeniu życia, kiedy to głowę osoby konającej czasem układano na blacie, by ułatwić jej ostatnią podróż. Na Białorusi wierzono, że pęknięcie stołu, na którym leży trumna zwiastuje rychłą śmierć kolejnego domownika. Podobne znaczenia miały mieć niewyjaśnione dźwięki pukania dobiegające z okolic stołu.

Sadzano przy nim tylko wyjątkowych gości. Z świata codziennego mógł to być wójt, ksiądz, bogaty sąsiad. Gośćmi z legend, dla których udostępniano miejsce przy stole były dusze zmarłych, różnego rodzaju siły nieczyste lub sam Bóg. Jak mówią – ,,Gość dom, Bóg w dom”.

Stół, który jest obiektem tego tygodnia, zasługuje na uwagę nie tylko ze względu na powyżej wspominane znaczenia, ale też z kilku innych powodów. Po pierwsze jego wiek. Karty muzealne mówią, że powstał w 1910 roku, a patrząc na jego stan zachowania przeżył niejedno spotkanie i biesiadę. Ozdobiony jest w klasyczne motywy roślinne i cyrklowaną rozetę. Posiada dwie szuflady i krzywo wygięte, esowate nogi, z których jedna została później dorobiona. W blacie można też zobaczyć dziurę z drewnianą zaślepką, która prowadzi prosto do lewej szuflady. W kwestii samej konstrukcji mebla, ozdób i wykonania nóg możemy mówić o barokowym wpływie i pewnym klasycznym dla polskiej wsi naśladownictwie. Polegało ono na podpatrywaniu modnych mieszczańskich wzorów i styli i wykorzystywaniu inspiracji przez lokalnych stolarzy. Czasem też fabryki mebli produkując meble z defektami odsprzedawały je taniej na wieś. Kwestią niewyjaśnioną pozostaje dziura w blacie. Czy powstała w wyniku uszkodzenia deski stolnicy i chęci uratowania drogiego sprzętu? Mogła też po odsłonięciu drewnianej zaślepki być sprytną pułapką na kosztowności kładzione na stole lub zmyślnym rodzajem skrytki. Odpowiedź na to pytanie jest dziś już nieosiągalna. Więcej przykładów i rodzajów stołów, krzeseł i mebli można zobaczyć na ekspozycji stałej naszego muzeum. Tam też kryją się kolejne pokłady intrygujących historii i ukrytych w codzienności znaczeń. 

Opracował Mateusz Żebrowski.


Bibliografia

P. Kowalski, Leksykon Znaki Świata Omen, Przesąd, Znaczenia, PWN 1998.
R. Reinfuss, Meble Ludowe w Polsce, PAN 1997.
B. Ogrodowska, Polskie obrzędy doroczne, Warszawa 1997.
B. Ogrodowska, Tradycje polskiego stołu, Warszawa 2010.
I. i K. Kubiak, Chleb w tradycji ludowej, Warszawa 1981.
T. Ciołek, J. Olędzki, A. Zadrożyńska, Wyrzeczysko, o świętowaniu w Polsce,Warszawa 1976.
Ch. Panati, Niezwykłe dzieje zwykłych rzecz, Warszawa 2004.
W. Kopaliński, Opowieści o rzeczach powszednich, Warszawa 1988.
Opiekun: Mateusz Żebrowski Zadaj pytanie o obiekt

Obiekty powiązane