Sitko | Mikrohistoria 19.03–15.04

Sitko, województwo małopolskie Sitko, województwo małopolskie
Ot, najzwyczajniejsze w świecie, metalowe sitko. Niegdyś służyło do wyławiania nieczystości ze świeżo wydojonego mleka, dziś pełni funkcję o wiele dostojniejszą. Przekazany przez panią Ninę do MEK przedmiot stanowi materialny dowód na siłę jednostki.
 
„Tuż po II wojnie światowej tak mi się życie pogmatwało, że kiedy miałam 12 lat, ojciec założył inną rodzinę, mama została w Sandomierzu, całkowicie się załamała. Więc zostałam ściągnięta do Krakowa, żeby zamieszkać z ojcem. Po 10 miesiącach macocha wyrzuciła mnie na ulicę. Jakoś sobie radziłam. Trochę pomógł mi brat mojej mamy, trochę sąsiedzi, trochę nauczycielka ze szkoły. Jakoś przetrwałam”.
 

Pod swój dach przyjął panią Ninę wuj mieszkający na wsi pod Sandomierzem. Warunki były tam ciężkie. Dziewczynka spała w zimnym pomieszczeniu, na wiązce siana, „przykryta jakimiś powojennymi szynelami, które zostały, jak Armia Radziecka przechodziła”. Lubiła swoje wujostwo, wiedziała jednak, że nie jest im łatwo; pomagała w różnych pracach gospodarskich. Wtedy też niespodziewanie narodziła się jej miłość do folkloru.

 

„W pewnym momencie tak patrzę, idą dwie kobiety, w długich takich, ogromnych spódnicach, opatulone, choć to nie była zima. Kłócą się i jedna drugiej podnosi spódnicę. Za chwilę ta druga znowu to samo. Tyłki sobie pokazują. Jak to zobaczyłam, to byłam w szoku, ale to mi się nawet spodobało. Spodobało jako ciekawostka kultury bycia. Znaczy sposobu życia tych ludzi i załatwiania problemów”.

Pani Nina jako młoda dziewczyna imała się różnych prac. Za zarobione pieniądze wyjechała na Ziemie Zachodnie, gdzie skończyła technikum, a następnie studia inżynierskie na północy Polski. W 1991 roku wróciła do Krakowa, gdzie skończyła kurs na przewodnika po mieście i do dziś pracuje w tym zawodzie.
 
„Nie uważam tego dzieciństwa za ciężkie. Uważam je za wyzwanie, z którym dałam sobie radę”.
 

Zainteresowanie kulturą bycia jest wciąż żywe u pani Niny, co znajduje swój wyraz w pasji kolekcjonerskiej. Prezentowane tutaj sito znalazła przy opróżnianiu domu po ciotce w Pawlikowicach.

 

Opracowała Agnieszka Marczak

Opiekun: Justyna Masłowiec Zadaj pytanie o obiekt

Obiekty powiązane