Rzeźba - szczyt maski

zdjęcie obiektu zdjęcie obiektu

Rzeźba w drewnie przedstawia antropomorficzną postać. Figura składa się z 3 części: tułowia wraz z głową o wyraźnie zaznaczonych oczach, nosie i rozchylonych ustach, które nadają postaci demoniczny wyraz. Dwie pozostałe części to ruchome, ugięte w łokciach ręce, nakładane na dwa trzpienie wystające z korpusu rzeźby, na wysokości ramion. Brak nóg - tułów osadzony jest bezpośrednio na półkulistym hełmie, wykonanym z plecionki z włókien roślinnych. Hełm służył do mocowania rzeźby na głowie tancerza.

 

Rzeźba jest częścią maski, ta zaś jest częścią stroju wykorzystywanego przez tajne stowarzyszenie egbo, funkcjonujące wśród Ekoi (zwanych również Ejagham), zamieszkujących pogranicze Nigerii i Kamerunu. Podobne rzeźby wieńczące maski spotykane są także u sąsiednich Efik i Ibibio z południowo-wschodniej Nigerii. W przypadku rzeźby wieńczącej maskę używaną przez członków stowarzyszenia egbo, warto wspomnieć, że dawniej stosowano także malowanie figurek, zwłaszcza ich twarzy. Używano dwóch kolorów: czarny odnosił się do mężczyzn zaś biały do kobiet. Spotykano również figurki powlekane skórą.

 

Tajne stowarzyszenie egbo pełniło ważną funkcję integracyjną wśród Ekoi. Jego członkowie (wyłącznie inicjowani mężczyźni), uznawani byli za tych, którzy posiadają zdolność przekazywania woli przodków. Sama nazwa egbo (ekpe) odnosiła się do ducha zamieszkującego dżunglę. Według wierzeń Ekoi, przewodził on ceremoniom organizowanym przez tajne stowarzyszenie określane jego imieniem. Znakiem przynależności do stowarzyszenia były m.in. maski zwieńczone rzeźbami o połączonych cechach zoo- i antropomorficznych.

 

W istniejącym kształcie rzeźba ta jest integralnym, choć wyabstrahowanym z szerszego kontekstu, obiektem muzealnym. Ów kontekst nadawały jej strój, a przede wszystkim okoliczności, w jakich pojawiała się podczas rytuałów tajnego związku egbo. Co ciekawe, proces dezintegracji tej tradycyjnej struktury, rozpoczął się już w czasach kolonialnych, czyli przed 1960 rokiem. Egbo było manipulowane przez Brytyjczyków, aby poprzez swój autorytet wpływało na zachowania i postawy wszystkich Ekoi. Wówczas też zainteresowanie kolekcjonerów wzbudziły same „maski”, ściślej zaś, wieńczące je ekspresyjne rzeźby. W ten sposób, z przedmiotu o charakterze akcesorium używanego w obrzędach, rzeźby te stały się artefaktem, jedną z ikon tzw. sztuki afrykańskiej.

 

Warto wspomnieć, że tajne stowarzyszenie egbo – dziś już w innym kontekście – nadal pełni ważną rolę społeczną. Pomimo że współczesne formy jego występów przybierają nieraz postać etnicznych festiwali, to same maski zwieńczone ekspresyjnymi rzeźbami nadal objęte są restrykcjami. Jak dawniej, nosić je mogą tylko wtajemniczeni mężczyźni, a same „pokazy” ich tańców z reguły nie są dostępne dla dzieci i kobiet.

 

Szczyt maski znajdujący się w kolekcji krakowskiego Muzeum Etnograficznego, pozyskany został w Duali w Kamerunie, przez etnografa dr Jacka Łapotta, kierownika Wyprawy Naukowo – Badawczej Kamerun – Czad 2005. Wyprawa ta swoim zasięgiem objęła tereny, na których w latach 1883 – 1885 prowadzili badania członkowie Pierwszej Polskiej Wyprawy Naukowej do Afryki, popularnie zwanej ekspedycją Rogozińskiego (od nazwiska jej inicjatora i kierownika, Stefana Szolc – Rogozińskiego). Historyczna i unikalna kolekcja zgromadzona wówczas przez Rogozińskiego, znajduje się obecnie w zbiorach muzeum.

 

Opracował Jacek Kukuczka.

Opiekun: Jacek Kukuczka Zadaj pytanie o obiekt

Obiekty powiązane