Matka Boska Zebrzydowska, obraz Franciszka Janeczki

zdjęcie obiektu zdjęcie obiektu

Obraz w kształcie prostokąta stojącego namalowany na beżowym kartonie. W strefie górnej półpostać Matki Boskiej Zebrzydowskiej. Maria trzyma na prawej ręce Dzieciątko. Obie postacie są odziane w jedną białą sukienkę z czerwonym kwiatowym ornamentem. Pod szyjami sznury korali z krzyżykami. Twarze płaskie, zbliżone do siebie, oczy, nos i włosy koloru ultramaryny. Korony czerwone, zwieńczone krzyżami. Wokół głów promieniste aureole (żółte z czerwonymi promieniami). Pod postaciami dwie żółte, czerwono konturowane wstęgi w kształcie półksiężyców. Na nich napis: MATKO BOŻA KALWARYJSKA/MÓDL SIĘ ZA NAMI. W dolnej strefie schematycznie ujęte budowle sakralne z Kalwarii Zebrzydowskiej.

 

Powyżej widnieje rząd zielonych stylizowanych świerków. Po lewej - świerki górują nad ukośnym portykiem z rzędem arkad otaczających plac przed kościołem. Na nim - liczne stopnie wiodące do drzwi świątyni i u dołu pas ceglanego muru zamykającego kompozycję. Część detali architektonicznych: okna, dach kościoła, hełmy wież - barwy ultramaryny, pozostałe fragmenty namalowano kolorem czerwonym i żółtym. Matka Boska z Kalwarii Zebrzydowskiej często pojawiała się na obrazach Franciszka Janeczki (1906-1942) ze Sporysza – wsi, która jest obecnie dzielnicą Żywca. Autor, który urodził się w rodzinie Jana i Katarzyny z Drewniaków początkowo niewiele różnił się od rówieśników. Wydarzenia pierwszej wojny światowej, a także zapewne inne przyczyny, zaważyły na jego losach. O swoim życiu pisał do Tadeusza Seweryna, dyrektora Muzeum Etnograficznego w Krakowie: „… to była wojna strasno. Przyseł tu chłop jakisik, mówił, ze przydom bolszewicy, bydom bić, katować, brać dzieci na bagnety, to jo se to wzion do głowy i w nocy wrescoł, wylatował, ludzie się mie boli…”. Z zachowanych w archiwum MEK listów wnioskujemy, że z czasem jego problemy nasiliły się. Nerwica, drżenie kończyn, epilepsja, a zwłaszcza lunatyzm budziły trwogę, a nawet wrogość otoczenia. Rodzina oczekiwała od syna pomocy. Wyniszczony fizycznie i psychicznie, nie mógł podołać obowiązkom, choć starał się zarabiać, pasając krowy. Zachowaniem budził dystans i był uważany za lenia. Zaczął malować w latach 30. XX wieku, uważając tę pasję za drogę ucieczki przed szydercami i ubóstwem. Pisał: „Strasno biyda, ze ja ty krowy pasem, bo jo by woloł malować.(…) Jo mioł piekny obroz, nale mi go chybali, stargali i sponiwirali. Potrafiem zrobić wielgi obroz, nale ni mom placu. Co robić to jo wiem, bo jo mom do tego pamięć, ręce i głowe”.

 

Jego malarstwo wykazuje liczne inspiracje grafiką dewocyjną, czego dowodem jest prezentowany wizerunek. Janeczko stworzył jednak własny, niepowtarzalny styl. Obok czystych barw nie wahał się pozostawiać fragmentów niezamalowanych. Nadawał postaciom wysmukłe kształty. Sylwetki i poszczególne detale kompozycji ukazywał płasko, fragmenty traktował ornamentalnie. Tła obrazów często pozostawiał niezamalowane, w kolorze tektury lub papieru. Wypełniał je fantastycznymi kwiatami lub skrótowo ukazanym pejzażem. Świat na jego obrazach był pozbawiony perspektywy, zrytmizowany i przetworzony. Zmarł na gruźlicę, co poświadczają księgi parafialne, choć w literaturze pojawiają się rozbieżne przyczyny jego zgonu.

 

Obok Częstochowy, Kalwaria Zebrzydowska jest miejscem o szczególnej randze na mapie pielgrzymowania polskiego. Jej historia sięga roku 1599 i wiąże się z osobą fundatora Mikołaja Zebrzydowskiego i jego potomkami, a także zakonem bernardynów. Od 1602 roku sprawują oni pieczę nad klasztorem-pustelnią, kościołem i kaplicami obrazującymi etapy Drogi Krzyżowej. „Dróżki Pana Jezusa” zwane też „Dróżkami Męki Pańskiej” są w Wielkim Tygodniu miejscem odpustu. Od Niedzieli Palmowej trwa tu misterium pasyjne gromadzące tłumy pątników. W sierpniu w Kalwarii znowu pojawiają się tłumy. Uczestniczą w dwóch procesjach: Pogrzebu Matki Boskiej (13 sierpnia) i Tryumfu Matki Boskiej (15 sierpnia w święto Wniebowzięcia). Ta ostatnia ma kulminację w uroczystej mszy świętej odprawianej obok bazyliki słynnej z cudownego obrazu Matki Boskiej Kalwaryjskiej, srebrnej figury Matki Bożej Królowej Anielskiej oraz krzyża będącego według tradycji kopią Krzyża Świętego.

 

Obraz zakupiony od wykonawcy prawdopodobnie przez Tadeusza Seweryna (1894-1975) dyrektora Muzeum Etnograficznego w Krakowie. Franciszek Janeczko korespondował z nim i marzył o potajemnej ucieczce z rodzinnej miejscowości. Część listów Janeczki z 1938 roku zachowała się w archiwum MEK. Pochodzą z okresu, kiedy to dyrektor MEK odwiedził malarza w towarzystwie Stanisława Szczotki znanego badacza Żywiecczyzny.

 

Opracowała Grażyna Mosio.

 

Bibliografia:

Grażyna Mosio, Zapomniany Franciszek Janeczko, „Relacje Interpretacje. Kwartalnik Regionalnego Ośrodka Kultury w Bielsku-Białej”, wrzesień 2010, t. 3 (19), s. 19-21

Ksawery Piwocki, Dziwny świat współczesnych prymitywów, Warszawa 1980, s. 239

Słownik biograficzny Żywiecczyzny, Żywiec 1997, s. 109

Tadeusz Seweryn, Sztuka ludowa w Polsce. Katalog wystawy, Kraków 1948, s. 46

Józef Grabowski, Tragedia artysty ludowego, „Arkady”, t. IV, s. 638 Józef Grabowski, Tragedia artysty ludowego, „Gronie” 1939, s. 44-47

Tadeusz Seweryn, Polskie malarstwo ludowe, Kraków 1937, s. 34-35.

Opiekun: Grażyna Mosio Zadaj pytanie o obiekt

Obiekty powiązane