Gorset krakowski I Mikrohistorie 24.04.-28.05.2018

zdjęcie zdjęcie

Jak wyglądał gorset krakowski?


To pytanie, spędzające sen z powiek niejednemu etnografowi, zadałyśmy Krakowiankom podczas badań terenowych prowadzonych przez MEK w 2016 roku. Odpowiedzi, bazujące na osobistym doświadczeniu, różniły się nawet w sąsiadujących z sobą miejscowościach. Na przykład te:

 

„Krakowskie gorsety musiały być na czarnym tle, nie czerwone czy jakieś tam różowe”. [Bibice]


„Z Sukiennic krakowskie ubranie – mówią – że niby jest na czarnym tle. A to były niebieskie i zielone z tych stron”. [Pleszów]


„Mam gorset nabity na suknie, a moja siostra na atłasie. Moja mama miała gorset zielony, a teściowa fioletowy. Ja mam czarny. No takie były najróżniejsze te gorsety”. [Bieńczyce]


„Jak kto miał fantazję, to robił… Różnie było, jak kto miał koncepcję i pomysł. Nie było tak, że to był taki styl, że tak ma być albo tak ma nie być”. [Imbramowice]


Pani Hanna z Pleszowa pokazała nam podczas rozmowy gorsety, które odziedziczyła po swoich babciach. Dwa z nich są sukienne – niebieski i zielony, jeden aksamitny z nadrukowanymi kwiatuszkami. Okazuje się, że popularne, czarne gorsety, które do dziś można kupić w Sukiennicach, nie oddają tego, co Krakowianki rzeczywiście mogły nosić.


Co więcej, przeglądając bogatą kolekcję strojów MEK, możemy zauważyć, że nawet w jednej miejscowości panowały różne gusta. Prezentowany tu gorset
z Pleszowa jest bowiem wykonany z półjedwabnego adamaszku.


Na pytanie o wygląd gorsetu krakowskiego, nie ma jednej odpowiedzi, bo nie ma jednego gorsetu. Krój, tkanina czy zdobienia mogły się różnić nie tylko w poszczególnych miejscowościach, ale także w obrębie jednej rodziny. Wygląd gorsetów zależał od gustu właścicielki i nierzadko od jej statusu ekonomicznego i społecznego.

 

Skąd więc wzięło się przekonanie o istnieniu jednego gorsetu krakowskiego?


„Ja pani powiem, skąd się bierze ten gorset. Stąd, że konsultacje z etnografami sugerują tutaj istnienie takiego gorsetu”.


Rozmowa z panią Małgorzatą z Gorzowa i z wieloma innymi użytkowniczkami gorsetów z pewnością odświeżyła nasze myślenie o strojach krakowskich.

 

I bądź tu mądry, etnografie!

 

Więcej o nieoczywistościach strojów krakowskich można przeczytać w najnowszej publikacji MEK: Stroje Krakowskie. Historie i mity pod redakcją Elżbiety Pobiegły i Ewy Rossal (książka wydana w ramach projektu dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego).

 

Opracowała Agnieszka Marczak.

 


O cyklu MIKROHISTORIE

Spoglądamy na przedmioty z kolekcji MEK oczami ich dawnych użytkowników. Co miesiąc rozmawiamy z inną osobą, by móc usłyszeć niewypowiedziane dotąd historie rzeczy z perspektywy ludzi, do których one należały. Powstają w ten sposób opowieści: o domu, dzieciństwie, podróżach. Innym razem: o pracy, wierze, pięknie i miłości. Mikrohistorie o życiu, po prostu.

Wybrane obiekty oraz fragmenty rozmów z ich byłymi użytkownikami można oglądać w Ratuszu na Placu Wolnica 1, bez konieczności kupowania biletu.

Opiekun: Elżbieta Pobiegły Zadaj pytanie o obiekt

Obiekty powiązane