Forma do drukowania tkanin

zdjęcie obiektu zdjęcie obiektu

Praca z obiektami z kolekcji często przypomina pracę detektywa. Muzealnik i detektyw mają rzecz lub zdarzenie. Obaj muszą analizować różne poszlaki chcąc odpowiedzieć na pytania co?, kto?, kiedy?, gdzie?, jak?, dlaczego? Wśród rękopisów Seweryna Udzieli przechowywanych w Archiwum MEK znajduje się notatka opisująca sposób, w jaki do kolekcji trafiły cztery klocki do drukowania tkanin. To obiecujący początek śledztwa.

 

„Dowiedziałem się, że podobno w Porębie Wielkiej, w powiecie limanowskim, w starym spichlerzu dworskim na strychu znajdują się porzucone klocki drewniane z ornamentami, służące do ręcznego drukowania (farbowania) płócien góralskich. Odniosłem się zaraz do p. Świerza zarządcy dóbr z prośbą o sprawdzenie tej wiadomości i ofiarowanie do Muzeum Etnograficznego w Krakowie tych klocków gdyby były. Prośba ta odniosła skutek, bo otrzymałem w darze cztery klocki z pięknymi wzorami”.

 

Jednym z tych czterech jest klocek nr 4100/mek z pięknym roślinnym wzorem i falistą linią z ząbkami naśladującymi haft. W bocznych ścianach ma półkoliste zagłębienia – uchwyty ułatwiające operowanie nim. Na spodzie zaś przyklejoną metkę z odręcznym napisem potwierdzającym treść archiwalnej notatki i informacją, że klocek podarował Muzeum Stanisław Świerz w 1929 roku.

 

Forma była przeznaczona do drukowania krawędzi tkaniny metodą batikową. Dzięki odbijaniu wzorów stosunkowo szybko i łatwo uzyskiwano duże połacie zdobionego materiału, który wykorzystywano przede wszystkim do szycia odzieży. Klockiem z Poręby Wielkiej odbijano wzory na tkaninach, z których następnie szyto spódnice lub zapaski. Nieznane jest miejsce produkcji formy. Być może powstała na początku XIX w. w Turyngii, Saksonii lub na Morawach, gdzie funkcjonowały wytwórnie matryc. Nieznany jest także farbiarz, który jej używał w Niedźwiedziu, gdzie przez kilka dziesiątków lat około połowy XIX w. działała farbiarnia. Z jej usług korzystały mieszkanki zagórzańskich i gorczańskich wsi.

 

Klocek znalazł się w Muzeum za sprawą Seweryna Udzieli. Darczyńcą obiektu był Stanisław Świerz-Zaleski (1888-1949) kustosz zbiorów wawelskich do 1939 r., a w „sprawę klocków” zaangażowany był także jego brat – Tadeusz Świerz-Zaleski, (1889-1949), nadleśniczy i dyrektor Zarządu Lasów i Dóbr hr. Wodzickiego w Porębie. Motywy osób związanych z obiektem śledztwa wydają się być jasne. Wytwórca klocka i farbiarz działali dla zysku. Kobiety chciały być piękne. Tadeusz i Stanisław Świerzowie działali z szacunku dla kultury i chęci przysłużenia się dobrej sprawie rozwoju kolekcji Muzeum. Seweryna Udzielę motywowała odpowiedzialność za przyszłość, czyli za nas dzisiaj i za naszych wnuków.

 

W zbiorach Muzeum znajduje się cenna kolekcja form do drukowania tkanin licząca ponad 250 obiektów. Klocki i deski pochodzą z Muszyny, Czarnej koło Ustrzyk Dolnych, Jeleniej Góry oraz Poręby Wielkiej. Bogactwo kolekcji nie polega jedynie na jej liczebności, ale przede wszystkim na tym, że odzwierciedla ona najważniejsze aspekty dawnego ludowego farbiarstwa - od zagadnień historycznych, po estetyczne i społeczne.

 

Opracowała Justyna Masłowiec.

 

Roman Reinfuss, Polskie druki ludowe na płótnie, Warszawa 1953

Zofia Rak, Ludowe druki na płótnie z Podtatrza, Zakopane 2008

Sebastian Flizak, Strój Zagórzan, Wrocław 1956

Jan Pluciński, Zakłady przemysłu wiejskiego na Podhalu, „Rocznik Podhalański”, 1994, t 6, s. 205-227

Konstanty Kietlicz-Rajski, Sztuka góralska na Podhalu, Lublin 1928

Ewa Strauchmann, Tadeusz Świerz-Zaleski, „Almanach Ziemi Limanowskiej”, 2009, nr 35, s. 36-39

Opiekun: Justyna Masłowiec Zadaj pytanie o obiekt

Obiekty powiązane