Figurka magiczna

zdjęcie obiektu zdjęcie obiektu

Figurka kobieca wykonana z wosku i umieszczona w tekturowej trumience, okręcona jest sznurkiem z licznymi węzłami, przekłuta 13 szpilkami w miejscach, gdzie znajdują się główne organy ciała ludzkiego, jak mózg, serce, płuca, itd., a dodatkowo jeszcze przebita na wylot drewnianym kołkiem.

 

Figurka ta, zarówno w ówczesnej prasie, jak i w dokumentacji muzealnej, określona została nazwą „figurka magiczna”. Jej magiczny charakter wynikał z przeznaczenia, dla którego została wykonana, a także z okoliczności, w jakich została znaleziona. Dokonane na figurce zabiegi, takie jak: wiązanie węzłów, nakłuwanie szpilkami, czy przebijanie drewnianym kołkiem są elementami czarnej magii, mającej na celu szkodzenie lub nawet śmierć osoby, którą taka figurka wyobraża.

 

Miejsce i okoliczności, w jakich figurka została znaleziona, są także niezwykłe. Odkryto ją płytko zakopaną przy porządkowaniu grobów lotników na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Ze stanu tekturowej trumienki, do której figurka była włożona, można wnosić, że nie leżała ona na grobie dłużej niż 2 miesiące. Jak donosi ówczesna prasa, została ona odnaleziona 24 października 1934 roku na grobie pilota śp. Burnagla, który zginął w sierpniu 1922 roku w trakcie wykonywania akrobacji samolotowych. W czasie lotu oderwało się skrzydło samolotu, a na domiar złego pękły rzemienie spadochronu, na którym pilot próbował wylądować. Według ówczesnych ustaleń nie zachodził żaden związek pomiędzy osobą tragicznie zmarłego pilota a tą niezwykłą figurką. Przypuszczalnie figurkę wykonał ktoś, kto doskonale wiedział, jakich zabiegów należy na niej dokonać, aby zaszkodzić osobie, którą figurka uosabia. Dodatkowo umieszczenie jej w tak szczególnym miejscu, jakim jest grób pilota, który zginął w wyjątkowo rzadkich okolicznościach, prawdopodobnie było świadomym wyborem, który miał potęgować dokonane zabiegi magiczne.

 

Do Muzeum Etnograficznego w Krakowie „figurkę magiczną” przekazał w formie daru Ludwik Szczepański (1872 – 1954), literat, zajmujący się także okultyzmem. To właśnie do „Kurjera Metapsychologicznego”, w którym ofiarodawca był redaktorem, w dniu następnym po znalezieniu figurki na cmentarzu zgłosiły się dwie osoby („sierżant p. Jan Liszko i mechanik 2-go p. lotniczego w Krakowie”) przynosząc opisaną wcześniej figurkę.

Opiekun: Karolina Pachla-Wojciechowska Zadaj pytanie o obiekt

Obiekty powiązane