T T
Zdjęcie Joanna Helander, Bliźniaczki z Krakowa, Szwecja, lata 80.

Joanna Helander, Baby patrzą. Fotografie 1976–2012

Wystawa w ramach Miesiąca Fotografii w Krakowie

Motywem przewodnim twórczości Joanny Helander jest świat widziany z perspektywy kobiet. Bliższych i dalszych sąsiadek, tych zza ściany oraz tych, które zamieszkują przyległe klatki kliszy fotograficznej, nic o sobie nie wiedząc.

W 1968 roku Joanna Helander zmuszona była przerwać studia romanistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Trafiła do więzienia za protest przeciwko inwazji na Czechosłowację. W 1971 roku wyemigrowała do Szwecji.

W latach 1976–1986, kiedy zaczęła odwiedzać Polskę, stworzyła serie zdjęć oraz teksty, które ukazały w Szwecji w albumach: Kobieta: en bok om kvinnor i Polen [Kobieta. Książka o kobietach w Polsce] oraz Gerard K: breven från Polen [Gerard K. Listy z Polski]. Powstał portret zbiorowy bliskich jej osób. Dokument rzeczywistości PRL, do której sama już nie przynależała, wykonany z typowym dla fotografki poczuciem humoru, odsłaniającym absurdy ówczesnego życia społecznego.

Twórczość z tamtego okresu bywa zestawiana z Zapisem socjologicznym Zofii Rydet, zauważa w katalogu do wystawy Iwona Kurz. „Można wręcz odnieść wrażenie – pisze badaczka – że Rydet i Helander wchodziły, w każdym razie mogły wchodzić, do tych samych wnętrz. Ale przecież wynoszą z nich co innego. […] Archiwum Rydet zachęca właśnie do ujęć socjologicznych, poddaje się statystyce, niewątpliwie wiele mówi o tym, co nazywa się wyobraźnią zbiorową – w liczbie i powtarzalności obrazów. Tymczasem w centrum fotografii Joanny Helander pojawia się człowiek, najważniejsza jest bohaterka – która wydaje się wyjątkowa nawet wtedy, gdy obrócona jest plecami – a zapis, który oferuje fotografka, to raczej zapis poetycki”.

Wystawa opowiada o kobietach z otoczenia artystki, z Polski oraz ze Szwecji. Przede wszystkim jednak sytuuje samą fotografkę w sieci relacji – migrantkę o splątanych polsko-niemiecko-śląsko-żydowskich korzeniach, łączniczkę między dwoma krajami. Córkę, wnuczkę, siostrę, ciocię, życiową partnerkę. Entuzjastkę życia, która z ciekawością przygląda się jego kolejnym etapom. Pasjonatkę literatury, filmu, teatru. Portrecistkę i dokumentalistkę. W jej twórczości trudno o sztywne podziały. Z tą samą uważnością fotografuje swoich bliskich i osobistości ze świata kultury i sztuki.

Czasowe ramy wystawy wyznacza technologia analogowa. Wydarzenie zostało przygotowane we współpracy z Fundacją Kultura Obrazu i sfinansowane ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.