Pudełko ze żmijką

zdjęcie zdjęcie

Płaskie drewniane pudełko, w kształcie podobne do niewielkiej książeczki. Zaokrąglony bok przypomina grzbiet księgi, której „okładkę” zdobi płaskorzeźbione przedstawienie zwierzęcia. Trudno je jednoznacznie zidentyfikować – kopyta i ogon mogłyby należeć do konia, a grzywa i pysk równie dobrze do lwa.

 

Na spodzie pudełka widoczne są ślady po odręcznym piśmie: „Ranny ko”. Czy ktoś chciał napisać „ranny koń”? Napis jest późniejszy niż samo pudełko i pewnie został na nie naniesiony przez kogoś, kto próbował nadać sens nienaturalnemu wygięciu ciała zwierzęcia oraz jego ekspresyjnie rozwartemu pyskowi… Deformacja mogła być równie dobrze wynikiem naśladowania stylizowanego motywu leżącego konia.

 

Pudełka nie da się otworzyć w sposób, w jaki otwiera się księgę, ale na jednym z boków umieszczono zagłębienie na palec. Zachęca ono do przesunięcia drewnianej pokrywki i odsłonięcia tego, co kryje się wewnątrz. Jeśli damy się sprowokować i otworzymy skrytkę, z jej wnętrza wyskoczy drewniany wąż, który chce nas użądlić ostrym językiem – szpilką.

 

Podobne zabawki, nazywane pudełkami niespodziankami, znane są w wielu rejonach świata. Łączy je podobny fortel – obiecują niespodziankę, która, po ich otwarciu, okazuje się często bolesnym zaskoczeniem. 

 

Prezentowana zabawka nawiązuje do wyobrażenia zakazanej księgi. Zło, które miało się w niej czaić, aby zatruć jakiegoś nieszczęśnika, przedstawione jest pod postacią jadowitego węża.

 

W dowcipie z różnego rodzaju pudełkami niespodziankami interesujące jest to, że zazwyczaj ofiara żartu spodziewa się, że właśnie w tej roli występuje, jednak podejmuje wyzwanie. Być może niezaspokojona ciekawość jest trudniejsza do zniesienia niż ewentualny dyskomfort związany z chwilową utratą kontroli. Być może jesteśmy po prostu naiwni…

 

W przypadku prezentowanego pudełka ciekawe jest jeszcze to, że szpilka którą wąż powinien nas „ukąsić”, odwrócona jest główką w kierunku naszego palca – w efekcie zamiast ukłucia czujemy jedynie delikatne dotknięcie. Czyżby ktoś „stępił” dowcip i pokazał, kto tu rządzi? Czy możliwe, że stało się to już w Muzeum…?

 

Opracowała Karolina Pachla-Wojciechowska.

Opiekun: Karolina Pachla-Wojciechowska Zadaj pytanie o obiekt

Obiekty powiązane